Diety Przyroda i zwierzęta Zdrowie w praktyce Przepisy Lifestyle Dziecko/Ciąża Rak/Nowotór/Guz Podróże Pasożyty

A zatem przesadziłeś albo zjadłeś coś, co nie służy twojemu żołądkowi. Złamałeś zasady, które sam sobie narzuciłeś, i teraz ponosisz tego konsekwencje? Zjadłeś więcej niż planowałeś i może coś innego, niż planowałeś?


Przetworzone produkty w nadmiernej ilości... Hektolitry napojów, które ci nie służą... świąteczny stół suto zastawiony, mieszanina różnych pokarmów od sałatek, mięs czy ciast, oto konsekwencje: wzdęty brzuch, coraz wyraźniej odczuwany ból głowy. Czujesz się tak, jak leniwiec w katatonii, niechętny jakiemukolwiek działaniu. Leżysz pod kocem w pokoju z zaciągniętymi zasłonami i pragniesz tylko jednego: żeby dzieci przeniosły się z zabawą co najmniej do innego miasta;)

Mniej dramatyczny scenariusz zakłada, że nie straciłeś mimo wszystko pogody ducha i spróbujesz ten koszmarny dzień jakoś przeżyć. W końcu masz się czym pocieszyć: nie dostałeś alergii, twój układ pokarmowy nadal pracuje, no, może na pół etatu.

                                                  

Tylko humor ci nie dopisuje. I nic dziwnego! Niezależnie od tego, czy warto było wprowadzić się w taki stan - kto nie chciałby zdjąć z siebie klątwy przejedzenia?
Przyznaję, że nie jestem zwolennikiem oczyszczania organizmu. Oczywiście wierzę, że możemy wspomóc naturalne, cudowne procesy zachodzące w naszym organizmie, i odwrotnie, zaszkodzić im. Przy odrobinie chęci możemy więc wrócić do równowagi. Prawdą jest, że im bardziej przestrzegamy zasad zdrowego stylu życia, w tym lepszej jesteśmy sytuacji, gdy dochodzi do przejedzenia.

Ale niestety, choćbyśmy nawet byli wierni diecie przez całe 364 dni w roku, to i tak konsekwencje tego jednego dnia, kiedy okazaliśmy słabość, będą bolesne. Wielki talerz pieczonych ziemniaków lub frytek z tłustym kotletem i ketchupem, albo rozpusta przy świątecznym stole, z pewności: odbije się na samopoczuciu. Przez 36 godzin będziesz doświadcz! niestrawności i gazów.

Ale spójrzmy na to z drugiej strony: właśnie takie przykre epizody uwrażliwiają nas na niezdrową żywność i pomagają docenić zdrowy styl życia.

                                                     


POZBĄDŹ SIĘ POCZUCIA WINY Nie bądź dla siebie zbyt surowy. Takie „kulinarne” epizody przytrafiają się każdemu. Po prostu czasami się przejadamy. Poczucie winy opóźnia procesy naprawcze organizmu. Z każdego popełnionego błędu należy wyciągnąć naukę i iść dalej. Jeśli miałeś szczęście i nic ci teraz nie dokucza, to po prostu najadłeś się do syta i tyle, nie masz się czym przejmować. Jeśli przygoda zakończyła się mniej przyjemnie, to już wiesz, czego unikać w przyszłości! Zawsze staraj się szukać pozytywów.
Obfita kolacja była także suto zakrapiana? W takiej sytuacji również powstrzymaj się na kilka godzin od jedzenia i w żadnym wypadku nie stosuj zasady „klin klinem". Odpoczywaj i pamiętaj o
nawadnianiu organizmu. Badania wskazują, że alkohol spowalnia przemieszczanie się pokarmu z żołądka do jelit. Analiza opublikowana w 2010 r. w „British Journal of Medicine”, w której porównano wpływ herbaty, wina i schnapsa na pracę żołądka, wykazała, że najlepiej układ pokarmowy wspomaga herbata. I chociaż testowano tylko czarną herbatę, to bezteinowa również spełni swoje zadanie, ponieważ nie wchodzi w reakcję z pożywieniem.

Z kolei rumianek pomoże uspokoić nerwy i układ pokarmowy, a mięta pozytywnie wpłynie na żołądek. Postaraj się jednak o coś bardziej skutecznego niż mięta, jeżeli dokucza ci zgaga.

Pamiętaj, że nie powinieneś pić zbyt dużo wody, by nie rozcieńczyć nadmiernie soków żołądkowych, które mają przecież strawić posiłek.

                                                        

PRZYGOTUJ SOBIE NAPÓJ Z MAGNEZEM I OSTROPESTEM        

Jeśli w przejadaniu się,uczestniczy alkohol, sięgnij po ostropest i magnez. Ostropest, ziele znane od starożytności, oczyszcza i wzmacnia wątrobę, organ, który - uwierz mi - najbardziej odczuwa skutki nadużywania alkoholu. Pomocny jest również magnez - rozpuszczony w szklance ciepłej wody i wypity małymi łykami szybko przyniesie ulgę. Magnez wykazuje jednakże łagodne działanie przeczyszczające. Nie lekceważ tego zwłaszcza wtedy, gdy częste wypróżnienia są naturalną reakcja twojego organizmu na przejedzenie

 


SPRÓBUJ PORANNEGO POSTU
Wydaje się nam, że następnego dnia po obfitej kolacji, której skutki nadal odczuwamy, powinniśmy jeść to, co zwykle, by wrócić do równowagi. Jednak organizm ma na ten temat inne zdanie.

Układ pokarmowy potrzebuje czasu, aby odpocząć. Nawet jeśli jesteś w stanie coś zjeść, to wstrzymaj się z tym do wczesnych godzin popołudniowych. Wprawdzie istnieje pogląd, że prawie zawsze po zakończeniu postu padamy ofiarą braku umiaru, ale osobom, które jedzą nieprzetworzoną żywność, ćwiczą samokontrolę i wsłuchują się w swój organizm, zdarza się to rzadko. Pozwól ciału odpocząć i wrócić do formy po szaleństwach poprzedniego dnia.

                                                  


SIĘGNIJ PO COŚ GORZKIEGO Nie ma zbyt wielu badań to potwierdzających, ale to jeden z najlepszych domowych sposobów. Medycyna ludowa zaleca wódkę lub inny alkohol pędzony na gorzkich ziołach. Lekarstwem są tutaj składniki roślinne, a nie sam alkohol.

                                                                          


UNIKAJ LEKÓW NA NADKWASOTĘ Soki żołądkowe trawią posiłek. Jeśli jedzenie ciąży ci w żołądku niczym kamień, to jaki sens miałoby obniżanie poziomu kwasu żołądkowego, który pomaga je strawić?

Trzymaj się z dala od takich „lekarstw”. Niech organizm sam działa.

                                                                            
POSTAW NA PROBIOTYKI Wszystko, co jesz, oddziałuje na twoje jelito. Niedawno przeprowadzone badania (opublikowane w czasopiśmie „Natura”) wykazały, że wystarczy spożywać przetworzoną żywność przez kilka dni, aby równowaga mikrobiomu jelit została zachwiana. Chociaż nasze jelita mają niezwykłe zdolności adaptacyjne, to jednak zbyt obfity posiłek może im zaszkodzić. Włącz do diety probiotyki.

                                                  


ENZYMY NA RATUNEK  Sięgnijmy po enzymy, zwłaszcza jeśli zjedliśmy coś, czego zbyt dobrze nie tolerujemy (można je kupić w sklepie ze zdrową żywnością). Unikajmy wszystkiego, co zawiera cukier, sztuczne barwniki, konserwanty, wypełniacze itp. To nie jest dobry moment, by szpikować żołądek chemią.

                                                               


PORUSZAJ SIĘ, ALE BEZ PRZESADY Najgorsze, co możemy zrobić podczas „rekonwalescencji” po przejedzeniu, to zaniechać ruchu. Badania jasno wskazują, że spokojna, niezbyt wymagająca aktywność fizyczna, taka jak np. spacer czy marsz, wspomaga proces opróżniania żołądka. Treść pokarmowa będzie się szybciej przesuwać, jeżeli zażyjesz trochę ruchu. Czy to wystarczająca motywacja?

                                                              

 

SPRÓBUJ JOGI Coraz więcej entuzjastów zdrowego stylu życia wplata jogę w swoje treningi. Istnieje wiele szkół - od energetyzującej ashtanga jogi po spokojną hatha jogę. Gdy jesteśmy przejedzeni, warto sprawdzić, czy ćwiczenia wpłyną terapeutycznie również na nasze ciało i umysł. Joga poprawia ogólną kondycję organizmu, zwiększa elastyczność mięśni i zdolność zachowania wewnętrznej

równowagi, co sprzyja wyciszeniu i łagodzi stres.

                                                           


WYCISZ SIĘ Jeśli jesteś kłębkiem nerwów i bólu, to na pewno odbija się to niekorzystnie na twoim żołądku, nie mówiąc już o psychice.
A zatem - uspokój się! Weź gorącą kąpiel lub prysznic.
Zanurz się w kąpieli z dodatkiem soli morskiej lub gorzkiej (siarczan magnezu) oraz olejku lawendowego. Możesz też włączyć muzykę relaksacyjną, by oddać się odpoczynkowi z butelką gorącej
wody na żołądku i bawełnianą skarpetką, wypełnioną ciepłym ryżem, na karku i ramionach - to działa!

                                                    


POMEDYTUJ Jeśli po wieczorze spędzonym w licznym i hałaśliwym towarzystwie, chcesz pobyć chwilę sam, to... zamknij na 10 min oczy i skup się na każdym wdechu i wydechu. Wyciszysz się także podczas krótkiego spaceru w samotności, który jest formą medytacji, tyle że z otwartymi oczami. Twój układ pokarmowy doceni wyciszony i zrelaksowany stan umysłu.

 


PAMIĘTAJ O WITAMINACH Za każdym razem, kiedy twój organizm doświadcza stresu (np. z powodu zbyt krótkiego snu, przetrenowania lub zjedzenia czegoś nieodpowiedniego), możesz sobie pomóc wysokiej jakości suplementami multi-witaminowymi i mineralnymi. Najlepiej, żeby nie zawierały one sztucznych wypełniaczy ani dodatków. Taki zastrzyk niezbędnych substancji doda twojemu organizmowi animuszu.

                                                       

 

POZWÓL SIĘ ROZPIESZCZAĆ Tak, na nic nie masz ochoty, ale... pozwól sobie na chwilę przyjemności. Co sprawiłoby ci największą frajdę: masaż, sesja akupunktury, reiki, zabieg refleksologii, a może detoks w saunie czy łaźni parowej? Wybór należy do ciebie!

                                                    
DOCEŃ ROLĘ SŁOŃCA I ŚWIEŻEGO POWIETRZA
Jeśli masz nudności, to wyjdź na spacer, pooddychaj świeżym powietrzem, które w duecie ze słońcem przywróci cię do życia. Przebywaj na zewnątrz tak długo, jak się da. Przekonasz się, że to pomaga. Tak, tak, wiem, nie wszyscy mieszkamy w Kalifornii, ale słońce nie tylko tam zagląda.

                                                      


ZJEDZ MAŁY POSIŁEK POD KONIEC DNIA Daj odpocząć trzustce i nie objadaj się zanadto. Trzymaj się z dala od lodówki do godzin popołudniowych, a potem przygotuj sobie skromny posiłek z nieprzetworzonej żywności. Niech to będzie coś, co usatysfakcjonuje twój rozstrojony żołądek, ale go nie obciąży. Dobrym pomysłem są warzywa z dużą zawartością błonnika.

 

                                                            

POŁÓŻ SIĘ WCZEŚNIE SPAĆ
Wyglądasz jak siedem nieszczęść, snujesz się z kąta w kąt. I chociaż dopadło cię lenistwo, to twój organizm przez cały czas pracował na wysokich obrotach, próbując pokonać skutki przejedzenia i stres wywołany przetworzoną żywnością. Spełnij jego marzenie i wskocz pod kołdrę wcześniej niż zwykle. A po przebudzeniu sięgnij po... zdrowe jedzenie.

 

autor Mark Sisson

Mark Sisson (ur. W lipcu 1953 r.) To amerykański autor i bloger fitness, a także były biegacz długodystansowy, triathlete i zawodnik Ironman. Sisson zajął 4. miejsce w Mistrzostwach Świata Ironman w lutym 1982 r.

 



<< poprzedni artykuł następny artykuł >>

Dodawanie komentarzy do wpisu możliwe po zarejestrowaniu i zalogowaniu.

izla.pl 2015-17
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści i zdjęć bez zgody autorki zabronione.