Diety Przyroda i zwierzęta Zdrowie w praktyce Przepisy Lifestyle Dziecko/Ciąża Rak/Nowotór/Guz Podróże Pasożyty

Gdy masz jakąś wysypkę czy alergię i jest ona przewlekła zazwyczaj odwiedzasz dermatologa. Niestety dermatolog kieruje się procedurami lekarskimi i przepisuje krem czy maść , która albo się staje nieskuteczna, albo zaostrza objawy. Aby uniknąć takiej sytuacji oto kilka sposobów pozwalających uniknąć wizyty w gabinecie dermatologicznym.

                                            

1. Rzadziej korzystaj z szamponu.

Jeśli dokuczają ci proste, lecz irytujące problemy ze skórą głowy, warto zdecydować się na ten krok przed kosztowną wizytą u lekarza. Często zdarzają się sytuacje, że masz np podrażnioną skórę głowy, idziesz do dermatologa a on przepisuje Ci antybiotyk i kosztowny szampon.

 Zamiast decydować się na tę szaloną kurację, zrezygnuj z codziennego stosowania szamponu lub spróbuj naturalnych szamponów bądź tych z przyjaznym składem.

Polecam post o eko szamponach

http://izla.pl/blog/artykul/1415

                                         

2) Używaj mniejszej ilości mydła (ale nie rezygnuj z niego całkowicie:) ) lub znajdź mydło przyjazne skórze.

 

Oznacza to, byś ograniczył wszystko, co może powodować wysuszanie skóry.

Mydła i detergenty rozpuszczają tłuszcz i tłusty brud, dlatego używamy ich do prania czy zmywania naczyń.

Pamiętajmy jednak, że działają one podobnie na  skórę, pozbawiając ją naturalnych olejków ochronnych, a

także wilgoci  i miękkości, której nie można zyskać dzięki kosmetykom.

Niektórzy naturopaci zalecają myć się bez mydła , stosując je wyłącznie w miejscach, w których jest to konieczne.

Możesz stosować mydła o przyjaznym składzie:

http://izla.pl/blog/artykul/1272

http://izla.pl/blog/artykul/75

Po kąpieli możesz zastosować olej kokosowy , który będzie stanowił warstwę ochronną dla skóry.

więcej http://izla.pl/blog/artykul/1728

                                         
3. Sam filtr słoneczny nie ochroni cię przed słońcem.

Aby uniknąć oparzeń słonecznych, noś kapelusz z rondem i luźne,najlepiej bawełniane i lniane ubrania.

Ultrafioletowe światło (a zwłaszcza promienie UV-B) dotykają nas silniej niż przedstawicieli poprzednich pokoleń,
jednak aby uniknąć praktycznie wszelkich rodzajów płaskonabłonkowego i podstawnokomórkowego raka skóry (czyli jego dwóch najpopularniejszych form) wystarczy narzucić na siebie lekkie ubranie. Do wszystkiego należy podchodzić z dużą dozą zdrowego rozsądku. Zastanów się, czy jeśli lekarze zdiagnozowaliby u Ciebie nawet stosunkowo łatwego do wycięcia raka skóry, nie zrobiłbyś
wszystkiego, by cofnąć czas i temu zapobiec?

Czy nie wolałabyś nałożyć kapelusza i przewiewnego ubrania?

                                             

STOSOWANA MIEJSCOWO WITAMINA C ZATRZYMUJE RAKA PODSTAWNOKOMÓRKOWEGO
Najbardziej rozpowszechniona forma nowotworu skóry - rak podstawnokomórkowy - często reaguje na prostą i

bezpieczną domową terapię witaminą C. Lekarze i pacjenci raportują, że stosowana bezpośrednio na zmiany

witamina C wywołuje tworzenie się strupów, które następnie odpadają wraz z nowotworem. Aby terapia była skuteczna, należy stosować silnie skoncentrowany roztwór witaminy i nakładać go bezpośrednio na skazy dwa-

trzy razy dziennie.


Witamina C wykazuje selektywnie toksyczne działanie, nie szkodząc jednocześnie zdrowym komórkom, co stanowi zresztą podstawę dożylnego witaminowego leczenia raka. W przypadku bezpośredniej aplikacji możemy osiągnąć jeszcze wyższe stężenie witaminy C, a zalety jej miejscowego stosowania znane są przynajmniej od 1971 roku.

Doktor Frederick R. Klenner napisał kiedyś: „Pozbyliśmy się kilku niewielkich podstawnokomórkowych nabłoniaków dzięki maści o stężeniu 30%”.
Jeden z pacjentów, który przez wiele miesięcy miał na nosie skazę o średnicy dwóch milimetrów, pozbył się jej dzięki zaledwie tygodniowej terapii opartej na stosowaniu skoncentrowanej witaminy C dwa razy dziennie.


Nowotwory podstawnokomórkowe narastają powoli i rzadko kiedy dają przerzuty, dlatego po zasięgnięciu konsultacji lekarskiej warto leczyć je przy pomocy witaminy C.
Przygotowanie odpowiedniego roztworu jest łatwe i ogranicza się do powolnego dodania niewielkiej ilości wody
do około połowy łyżeczki witaminy C w proszku lub kryształkach. Pamiętaj, by dodać jedynie tyle wody, ile potrzeba do ich rozpuszczenia. Ograniczając ilość wody, otrzymasz gęstszy krem. Mikstura może być nakładana palcem lub bawełnianym wacikiem kilka razy dziennie. Woda wyparowuje w ciągu kilku minut, a na zmianach możemy obserwować wyraźną powłokę z witaminowych kryształków.
Pamiętaj, aby przed zastosowaniem kuracji skonsultować ją z dermatologiem. Diagnoza lekarska jest w tym przypadku szczególnie istotna, ponieważ inne rodzaje raka skóry, takie jak na przykład czerniak, rozprzestrzeniają się szybciej i są bardziej niebezpieczne. Jeśli zastosowana przez ciebie terapia nie działa, po kilku tygodniach - niezależnie od okoliczności - umów się na kolejną wizytę.

                                                     

WIADOMOŚĆ OD CZYTELNICZKI bloga dr Saula:
Od wielu lat mieszam sproszkowaną witaminę C z oleistą witaminą E, uzyskując w ten sposób gęsty płyn Przyrządzoną w ten sposób miksturą smaruję kurzajki i nowotwory skóry, a następnie owijam je małym bandażem, każdego dnia zmieniając opatrunek. Kurzajki odpadają niezwykle szybko, a miejsca zmian nowotworowych leczą się i goją w ciągu zaledwie tygodnia. Wygląda na to, że wciąż wynajdujemy koło”.

                                                                   


4) Korzystaj z bardziej naturalnych perfum, mydeł i dezodorantów i zamiast do drogerii, na zakupy udaj się do sklepu z naturalnymi produktami.

Na rynku znajdziemy dziś dużo łagodnych alternatyw dla tanich, żrących, lecz wciąż popularnych chemicznych kosmetyków, które podrażniają naszą skórę. Przypominające polipy narośla na szyi i pod pachami. mogą powstawać w wyniku używania chemicznych antyperspirantów czy perfum.

Pamiętaj, aby kupując kosmetyki, dokładnie czytać etykiety, ponieważ nie wszystkie „naturalne" dezodoranty faktycznie bazują na naturalnych składnikach. Prawdziwie naturalne kosmetyki mogą być nieco droższe, ale różnica, jaką poczujesz, może okazać się niewspółmiernie duża.

                                                    


5) Buduj zdrową skórę od wewnątrz.

Jeżeli zależy ci na zdrowej skórze - wyhoduj ją! Podobnie jak płuca czy serca, Twoja skóra jest organem, który jest największy i najbardziej podatny na wchłanianie substancji szkodliwych. Odżywiaj swoją skórę, spożywając więcej błonnika, przechodząc na wegetarianizm lub decydując się na kilka dni sokowego postu. Zadbaj o swoje wnętrze.

                                                   
6) Przestań jeść czekoladę.

Częściowo wynika to z zawartego w niej tłuszczu, częściowo z chemicznej budowy samego kakao. Poza tym mleczna czekolada zawiera dużą ilość cukru oraz mleko, które wzmagają infekcje skórne.

                                                         


7) Używaj mniejszej ilości kosmetyków do skóry i włosów.

Im więcej stosujesz odżywek kremów szamponów i innych kosmetyków tym więcej wchłania Twoja skóra. Zastosuj np jeden kosmetyk do mycia ciała i włosów. Na skórę zamiast kremu zastosuj naturalne masła czy oleje (masło shea, olej kokosowy, arganowy, jojoba )

olej kokosowy dla zdrowia i urody http://izla.pl/blog/artykul/1773

                                                              

8) Bierz witaminy i bądź zdrowy!

Twoja skóra naprawdę uwielbia przyjmowaną doustnie i stosowaną miejscowo) witaminę E, witaminy B-kompleks i inne składniki odżywcze, w które uboga jest tak zwana nowoczesna dieta.

                                                  


9) Jedz więcej lecytyny.

Lecytyna to źródło absolutnie niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych- kwasu linolowego i linolenowego. Część dorosłych  za wszelką cenę stara się zmniejszyć ilość spożywanych tłuszczów, jednak nikt nie powiedział im, że pomimo dobrych zamiarów mogą oni nabawić się niedoboru kwasów tłuszczowych. Podrażnienia, wysychanie czy pękanie skory to skutki długoterminowych braków kwasu linolowego, a szczególnie linolenowego, które są dziś niestety bardzo powszechne.)

Przyjmując 3 łyżki lecytyny dziennie można pozbyć się przewlekłego zapalenia skóry. Kilka łyżek tygodniowo wykazuje działanie profilaktyczne.

Zamiast lecytyny możesz spożywać olej z wiesiołka , zadbaj także o dostawę ważnych kwasów tłuszczowych jak Omega3 - ALA , LA olej lniany +makowy lub słonecznikowy tłoczony na zimno

                                                                


10)  Zredukuj stres.

Przewlekły stres może wpływać na siwienie włosów oraz na wypadanie ich. Zadbaj o suplementację witamin i minerałów oraz odpowiedni poziom aminokwasów.

Techniki relaksacyjne:

http://izla.pl/blog/artykul/1465

Niedobory witamin , minerałów i aminokwasów jak sprawdzić

http://izla.pl/blog/artykul/1408

 


                                   Porady na temat zdrowej skóry.


Zdrowotni „szaleńcy" ;) od dawna podkreślali, że zdrowie skóry to ważny czynnik ogólnego stanu naszego zdrowia. Pamiętaj, że to właśnie skóra jest twoim największym organem. W dzisiejszych czasach całe rzesze ludzi skarżą się na wysypki, suchość, rany, pęcherze, odciski, łupież i wiele innych skórnych dolegliwości. W takiej sytuacji naturalne zdaje się poświęcenie twojej zewnętrznej powłoce większej uwagi.

Nasza skóra odpowiada za wydalanie z organizmu różnego rodzaju niepotrzebnych resztek. Przykładem jest pocenie, które dodatkowo schładza nasz organizm.

Zwolennicy naturalnych metod leczenia utrzymują, że poprzez wysypkę, pryszcze, wypryski czy choroby takie jak odra czy ospa wietrzna, skóra próbuje się oczyścić. Czytając o medycynie naturalnej, ciągle będziemy natykać się na stwierdzenia, iż ciało próbuje i musi próbować pozbywać się toksyn, obcych chemikaliów i trucizn.
Natura musi zająć się usunięciem odpadów i choć sam proces może okazać się bolesny, toksyny muszą znaleźć się pozą ustrojem. Duża powierzchnia skóry, sprawia, że z natury - chce ona wziąć na siebie dużą część wielkiego sprzątania. Zauważmy więc, że im silniej skóra się oczyszcza, tym bardziej jest nam to widocznie potrzebne.
Jeśli myślisz teraz, że wszystkie twoje pokrzywki i wysypki były tak naprawdę objawem potrzeby detoksykacji, w dużej mierze masz rację.

                                                

Najprostszym przykładem jest jakże powszechny łupież, którego

przyczyną wydaje się być dieta zbyt silnie obfitująca w produkujące śluz produkty. U osób, które ograniczyły spożycie mleka, lodów, jogurtu i jajek, łupież po prostu mija, mimo że nie stosują one dodatkowych leków czy specjalnych szamponów.

Na szczęście jeśli chodzi o nabiał, jogurty i dojrzewające sery, zdają się mniej zaangażowane w procesy powodujące łupież.
Głównym źródłem predyspozycji narażających nas na problemy skórne jest nadmierna konsumpcja gotowanej i

silnie przetworzonej żywności, Zauważmy że nasi podopieczni-psy potrafią mieć łupież np od karmy dodawane jest mleko w proszku. Karmimy swoje psy mlekiem czy śmietaną. Gdy przeprowadzimy 4 dniowy oczyszczający post i zmniejszymy racje żywieniowe łupież znika o połowę. Gdy jednak nasz przyjaciel będzie przekarmiany łupież wraca.

                                                   

Prosta, właściwa dieta może wyeliminować z naszego życia mnóstwo problemów. Jadłospis pełen produktów z pełnego ziarna, surowych lub lekko podgotowanych warzywa, ziaren i owoców, a także zrezygnowanie z mięsa i pełnego chemicznych substancji jedzenia to prosta i szybka droga do zdrowszej skóry. Niestety, większość z nas zachęca się przede wszystkim do smarowania, nacierania i kremowania naszej skóry oraz „leczenia jej substancjami, które „złagodzą świąd", „pozwolą pozbyć się łuszczycy lub „przywrócą blask suchej, zmęczonej skórze".


Skóra nie może się zmęczyć i na nasze szczęście jest trwale się naprawia i praktycznie nie można jej zniszczyć.  Natura sama naprawia i leczy skórę. Kiedy skaleczysz się w palec, możesz zdezynfekować ranę jodyną lub innym środkiem, jednak czy to jodyna na nowo spaja skórę, tworzy nowe komórki i splata ze sobą tkanki? Nie, bo za to odpowiada natura.
Witaminy, które wydają się być najważniejsze dla prawidłowego funkcjonowania i gojenia się skóry, to C i E.

Lekarze Wilfrid i Evan Shute podawali witaminę E zarówno doustnie, jak i miejscowo z wielkimi sukcesami, lecząc nią poparzenia trzeciego stopnia. Witamina C znana jest natomiast ze zdolności tkanek i pobudzania ich naturalnego, normalnego wzrostu (to właśnie dlatego tak bardzo potrzebują jej pacjenci nowotworowi). Stosowane na silne I owrzodzenia skóry okłady z witaminy C okazały się w badaniach skuteczniejsze niż antybiotyki. Obie witaminy można podawać wewnętrznie i miejscowo bez obaw o skutki uboczne. Czas powrotu do zdrowia jest najkrótszy, jeśli stosujemy zarówno witaminę C, jak i E, a dwie na trzy osoby cierpiące na przewlekłe problemy skórne nie przyjmują ich w odpowiednich ilościach.

                                               

Dla wierzących w homeopatię


Jeden na trzech pacjentów pozytywnie reaguje również na sole komórkowe Schusslera, szczególnie jeśli brakuje mu potrzebnych minerałów. Jeśli bowiem oczekujemy od skóry normalnego funkcjonowania, musimy zapewnić jej dostęp do podstawowych surowców. Brak jakiejkolwiek substancji odżywczej to problem dla całego organizmu. Minerały Schusslera o określonej homeopatycznaej potencji podaje się w bardzo niewielkich, acz wystarczających ilościach. W swojej książce Dr Schuessler's Biochemistry (Biochemia doktora Schuesslera) (London: New Era, 1973), doktor J. B. Chapman opublikował listę ponad 85 różnego rodzaju dolegliwości skórnych reagujących na minerały Schusslera.


Oto niektóre z nich:
Pękająca skóra dłoni: Calc. Flour (fluorek wapnia)
Sucha skóra: Cale. Fos., Kali. Sulph. (fosforan wapnia, siarczan potasu)
Wyjątkowa suchość skóry: Natrum Mur. (chlorek sodu)
Wypryski na twarzy: Cale. Fos., Cale. Sulph (fosforan wapnia, siarczar vapnia)
Tłuste złuszczanie się skóry: Kali. Phos. (fosforan potasu)
Skóra, która goi się zbyt wolno: Silicea, Cale. Sulph. (krzemionka, siarczan wapnia)
Pokrzywka: Natr. Fos. (fosforan sodu)
Swędzenie i pieczenie, na przykład po dotknięciu pokrzywy: Cale. Fos. (fosforan wapnia)
Swędzenie skóry z uczuciem nieprzyjemnego mrowienia: Kali. Fos.,, Qłlc.
Fos. (fosforan potasu, fosforan wapnia)
Zatrucie bluszczem: Kali. Sulph., Natr. Mur. (siarczan potasu, chlorek sodu)
Otarcia skóry u małych dzieci: Natr. Fos. (fosforan sodu)
Półpasiec: Kali. Mur., Natr. Mur. (chlorek potasu, chlorek sodu)
Brodawki: Kali. Mur. (chlorek potasu)
To jedynie fragment, a w książce Chapmana znaleźć można  ponad 72 dodatkowe wskazówki.


Wiele dolegliwości, które nazywamy „alergiami", to jedynie lokalne lub ogólnoustrojowe niedobory witamin i minerałów, a symptomy, które odczuwamy, są często sygnałami, iż nasz organizm jest niedożywiony.Nasze ciało jest w stanie poinformować nas o przyjęciu czegoś, czego nie potrzebuje. Jeśli więc masz „uczulenie" na lekarstwa, jesteś... po prostu normalny! Leki i inne chemikalia, takie jak konserwanty czy sztuczne barwniki znajdują się na samym szczycie listy składników „do wydalenia w pierwszej kolejności". Nasz organizm wie, że jako obce i toksyczne elementy są one dla nas niedobre, a wysypki, gorączka, nudności czy kichanie to po prostu informacje o szkodliwym zatruciu.  Dlaczego więc podając dziecku sztuczne, kolorowe, pozbawione witamin produkty dziwimy się, obserwując u niego szereg alergii pokarmowych? Pamiętajmy, że jeśli zaśmiecamy nasze ciało, nie powinniśmy narzekać, że wyrzuca ono śmieci na zewnątrz.
Tymczasem, wiele popularnych dziś kremów i maści usuwa jedynie symptomy skórnych problemów, jednocześnie blokując pory i zatykając je kolejnymi chemikaliami, które również muszą zostać wydalone.
Uwierz, że pozbywając się niezliczonych środków, które mają zadbać o piękno twojej skóry, tak naprawdę wyświadczysz jej dużą przysługę. Leczenie objawów to próba oszukania Matki Natury, a hamowanie procesu oczyszczania to naprawdę zły pomysł. Stosowanie chemicznych kremów czy maści z antybiotykami mija się z celem, a chcąc prawdziwie zadbać o nasze ciało, powinniśmy chronić je przed lekami, sztucznymi barwnikami, konserwantami, alkoholem, sztucznymi substancjami zapachowymi i wszelkimi środkami, których nazwy rozciągają się na kilka linijek.

                                           
Jeżeli natura naprawdę chciałaby, abyśmy korzystali z tych syntetyków, Umieściłaby trietanoloaminę, karbomer 934, metyloparabeny, propylpara- beny, silikony, dwutlenek tytanu, mirystynian sodu, alkohol stearylowy i inne „eliksiry piękna" w zasięgu naszych rąk. Jeśli natomiast przyjrzymy się składom produktów, powszechność uczuleń i problemów ze skórą przestanie nas dziwić.
Pamiętaj, że sama skóra radzi sobie dobrze, o ile tylko nie przykryjemy jej niepotrzebną, sztuczną warstwą.
Witamina E, świetnie sobie radzi z twardą, bolącą czy suchą skórą. Aby zastosować ją miejscowo, wystarczy ostrożnie nakłuć kapsułkę przy pomocy pinezki lub znanej cukrzykom igły do nakłuwania opuszek palców. Następnie wystarczy już tylko wycisnąć witaminę na wybrane miejsce. W każdej  łazience powinna znaleźć się butelka z kapsułkami zawierającymi 200 jednostek międzynarodowych witaminy E.

                                                 

Podobnie jeżeli chodzi o niemowlęta witamina E powinna stać niedaleko przewijaka na wypadek wysypki związanej z noszeniem pieluszki, suchej skóry, spierzchniętych dłoni, oparzeń i innych problemów.

W przeciwieństwie do sztucznych preparatów, witamina E jest całkowicie naturalna, pod warunkiem że kupujemy ją w postaci D-alfa tokoferolu. W strukturze molekularnej forma „D" oznacza konfigurację prawą, a „L" lewą, a w przypadku witaminy E organizm preferuje „prawe" cząsteczki (co ciekawe - w przypadku witaminy C jest odwrotnie, a nasze ciało może wykorzystać jedynie kwas l-askorbinowy o konfiguracji L).

Naturalną D-formę witaminy E pozyskuje się z olejów roślinnych. Witamina E sprzyja szybkiemu gojeniu, chroni nas przed bliznami, zapobiega infekcjom, o wiele bardziej niż jodyna nadaje się do stosowania na dziecięce rany, a dodatkowo jest wręcz niewiarygodnie wszechstronna.

 

                                  Kosmetyki kolorowe  i dezodoranty


Gdy przyjrzymy się etykietom, zdziwimy się, jak dużą ilością chemikaliów pokrywamy swoje usta, twarze i pachy.
Naturalne alternatywy są na szczęście dostępne, jednak wczytywanie się w skład jest w tym przypadku czynnością niezbędną.
Producenci dezodorantów zazwyczaj nie skąpią nam chemicznych substancji. Nie-antyperspiranty są mniej
szkodliwe, jednak nie na tyle, by konkurować z kosmetykami ze sklepów z naturalnymi produktami.

Najgorszym rodzajem dezodorantów są zwykłe antyperspiranty zawierające aluminium i w chemiczny sposób blokujące pory i zapobiegające tym samym naturalnemu poceniu. Jeżeli nie chcesz się pocić, postaraj się ubierać się adekwatnie do pory roku i z naturalnych włókien.

Zamiast dezodorantu możesz użyć cienkiej warstwy oleju kokosowego , nie tłuści ubrania , a świetnie chroni przed przykrym zapachem. Jeżeli zależy Ci na zapachu dodaj do oleju kokosowego kilka kropli ulubionego olejku eterycznego. Używaj oleju kokosowego extra virgin.

Możesz także zstąpić dezodorant oliwką magnezową , dla jednych osób jest skuteczna dla innych nie musisz wypróbować do której grupy należysz:)

1 części chlorku magnezu i 2 części wody.

100 gram chlorek magnezu sześciowodny farmaceutyczny  lub CZDA

200 ml czystej wody destylowana najlepsza

w garnuszku wlewasz wodę lekko podgrzewasz dodajesz chlorek magnezu i go rozpuszczasz. Jak mikstura przestygnie wlewasz do buteleczki typu spray. Pamiętaj że musisz dobrze rozpuścić chlorek inaczej spray będzie się zapychał.

                                                   

Kosmetyki kolorowe kupuje ekologiczne w sklepach internetowych lub sklepach ekologicznych np marki :

Lavera, Logona, Felicea natural, So bio

 

                             

 

 

                                  Naturalne gąbki , szczotki do ciała


Naturalna gąbka „luffa" (trukwa) to tak naprawdę wysuszone wnętrze przypominającej kabaczek rośliny, tego rodzaju gąbki dostępne są w sklepach z naturalnymi produktami. Krucha i sucha po zakupie luffa mięknie nieco pod wpływem wody, jednak nadal pozostaje przyjemnie szorstka. Biorąc prysznic, wymasuj swoje ciało korzystając z ekologicznego mydła np z oliwek i luffy. Stary, złuszczony naskórek znika, a skóra staje się gładsza i przybiera odcień zdrowego różu. Zwieńczeniem ciepłego prysznica spłukaniem się zimną wodą i wytarciem szybkoschnącym ręcznikiem jest znakomitym sposobem na relaks i orzeźwienie.

Jeśli szorujesz się w kierunku serca, twój masaż nabiera dodatkowego znaczenia! Masażyści wybierają właśnie ten kierunek, aby pobudzić przepływ krwi w zarówno w skórze, jak i pod nią. Zacznij od ramion, potem przejdź do nóg, a na końcu w górę tułowia.

Nawet przy regularnych prysznicach lub kąpieli, Twoje pory mogą być zapchane. Szczotkowanie skóry pomaga w utrzymaniu zdrowej skóry.
Do szczotkowania skóry można wykorzystać szczotkę o  twardym włosiu, którą masujemy suchą skórę, wykonując ruch w kierunku serca. Masaż najlepiej wykonać jako pierwszą czynność, po śnie, ponieważ taki masaż ma działanie stymulujące. Masaż  ożywia i tonizuje skórę, pomaga w  złuszczaniu martwych komórek naskórka. Jeżeli masaże wykonywane są systematycznie, skóra będzie promienna i elastyczna.


Mydła
Najlepsze
mydła na rynku to te bez dodatku substancji barwiących i zapachowych. Co więcej - mydło powinno być używane bardzo oszczędnie, szczególnie jeśli nasza skóra łatwo się wysusza. W tym przypadku korzystne może być również suplementowanie witaminy E. Jeżeli nasza skóra jest zdrowa - mydło nie wyrządzi jej dużej krzywdy, jednak nieodpowiednia dieta stosowana przez większość z nas sprawia, że osoby z prawdziwie odżywioną skórą to dziś stosunkowo nieliczna grupa.


Szampony
Jeżeli nigdy nie czytałeś etykiety szamponu, najwyższa pora to zmienić. Czy zastanawiałeś się kiedyś, czemu
dzieci płaczą, kiedy dostanie się on do ich oczu? Oprócz zwykłego środka myjącego, w szamponach znajdziemy mnóstwo sztucznych barwników, konserwantów oraz chemikaliów, których nazw nie da się wymówić.
Szampony polecane przez ekspertów od zdrowych produktów to środki naturalne, często oparte na ziołach. Sklepowe półki uginają się od różnego rodzaju naturalnych i „naturalnych" szamponów, dlatego zanim zdecydujesz się na zakup, sprawdź, czy w składzie nie pojawiają się barwniki, konserwanty lub substancje o nieprzyzwoicie długich nazwach. Pamiętaj, że jeden czy dwa naturalne składniki nie świadczą o tym, że cały produkt pozbawiony jest sztucznych dodatków. Jeżeli uważasz, że naturalne szampony i mydła są drogie, zauważ, że jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości składników, to właśnie największe „okazje" okazują się często największą stratą pieniędzy. Jedynym sposobem ochrony naszej skóry jest dokładnie czytanie etykiet kupowanych przez nas produktów.

Unikaj szamponów z: SLS, siarczanów, które mogą włosy wysuszać, czy parabenów, parafiny, olejów mineralnych i syntetycznych barwników działających często podrażniająco na skórę głowy. Zamiast Sodium Laureth Sulfate (sls) warto szukać substancji takich jak np. Cocamidopropyl Betaine. Dodatkowo warto, aby znalazły się w nim substancje łagodzące i nawilżające, jak np. wyciąg z rumianku czy pantenol. Jeśli zależy nam na odżywieniu włosów poszukajmy w składzie również naturalnych olejów, czy roślinnych wyciągów.


Pamiętaj, że naturalne kosmetyki są prawie tak istotne jak naturalna żywność, ponieważ natura to najlepsze, co może spotkać nasze wnętrze i nasze ciało!

 

Żródła : Wylecz się sam Andrew W. Saul PH.D.

 



<< poprzedni artykuł następny artykuł >>

Dodawanie komentarzy do wpisu możliwe po zarejestrowaniu i zalogowaniu.

izla.pl 2015-17
Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie treści i zdjęć bez zgody autorki zabronione.